Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Aktualności

21. 05. 03
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 5796
Goście zawitali do Bestwiny wzmocnieni kilkoma zawodnikami z "jedynki" - m.in. golkiperem Krzysztofem Żerdką, Markiem Sobikiem czy Dariuszem Ruckim - to zwiastowało, że poniedziałkową konfrontację traktują z należytą powagą. To bielszczanie też postarali się o gola na otwarcie wyniku. W 23. minucie Krystian Makowski sfaulował w obrębie "16" Sobika, a sam poszkodowany wymierzył sprawiedliwość. Dla "dwójki" Rekordu była to zarazem druga doskonała szansa, przy wcześniejszej kunsztem bramkarskim wykazał się Kacper Mioduszewski. Zespół z Bestwiny z premierowych dwóch kwadransów żałować mógł okazji z 5. minuty gry, gdy zarówno uderzenie Szymona Skęczka, jak i następujące po nim poprawki Żerdka parował.
Jeszcze przed przerwą spotkanie nabrało zgoła odmiennego biegu, bo miejscowi zdołali nie tylko doprowadzić do remisu, ale i wyjść na prowadzenie. W 32. minucie idealnie wcelował Wojciech Wilczek, nie dając szans bramkarzowi Rekordu II strzałem z ponad 20. metrów. A już krótko przed pauzą Damian Gacek przytomnie zszedł z futbolówką z lewej flanki, kierując strzał "za kołnierz" bezradnego Żerdki. Mecz miał jeszcze inny ważny element, a mianowicie... żółte kartki, którymi w opisanej połowie notorycznie napominani byli piłkarze LKS-u.
Czytaj więcej
21. 05. 02
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 5294
W 10, 19, 23 i 32 minucie wpadały piłki do bramki KS Bestwinka strzeżonej przez Amadeusza Golika. Wspomagani przez mocny wiatr zawodnicy LKS Wisła Wielka dosyć łatwo torowali sobie drogę do pola karnego gospodarzy i wykorzystali wszystkie szanse. Bramkarz gości nie miał zbyt wiele do roboty. ZdjęciaTUTAJ
Po zmianie stron, mimo iż wiatr nie zmienił kierunku zawodnikom KS Bestwinka ani razu nie udało się zmienić wyniku, natomiast taką okazję mieli goście, ale Amadeusz Golik obronił rzut karny wykonywany przez bramkarza Wisły.
Zawodnikom KSB trudno odmówić woli walki i dążenia do zmiany wyniku, ale nad dokładnością podań i odbiorów piłki na pewno muszą popracować. Pozostaje wierzyć, że ta porażka na własnym boisku, które przecież nie tak dawno było twierdzą nie do zdobycia podziała, jak zimny prysznic i w kolejnych meczach będzie już tylko lepiej.
KS Bestwinka - LKS Wisła Wielka 0:4
KS Bestwinka: Golik – Osierda, Filipowicz, Bieńko, Willmann (46' Wydmański), Dawidek, Olek, Adamowicz, Skęczek, Kosmaty, Radwański
21. 05. 02
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 6574
Dopóki będą nawet matematyczne szanse na utrzymanie, będziemy w to wierzyć – deklarował dwa dni temu trener LKS Przełom Kaniów, Tomasz Świderski. Mimo porażki w pierwszym meczu z ZET Tychy nikt w Kaniowie nie tracił wiary w osiągnięcie celu, jakim jest utrzymanie.
1 maja na boisku w Kaniowie przeciwnikiem gospodarzy była bielska Stal. Można napisać: szkoda tych punktów, bo kaniowianie całkiem przyzwoicie zaprezentowali się na tle BKS Stal Bielsko-Biała. Zdjęcia TUTAJ
Sam mecz może nie był porywającym widowiskiem, ale woli walki i przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść nie brakowało żadnej z drużyn. Swoje szanse na zdobycie bramki mieli między innymi Kamil Kuśmierczyk i Mateusz Maciążka po stronie BKS Stal, a z kolei kiedy atakowali kaniowianie (Kornel Ryszka, Patryk Ciućka, Grzegorz Maron, Tomasz Jacher) to za każdym razem na przeszkodzie stawał im jednak dobrze dysponowany golkiper BKS-u Jan Syc, albo z linii piłkę wybijał Juraj Dancik, jak w przypadku próby Grzegorza Marona.
Emocje trzymały w napięciu aż do ostatnich chwil spotkania. W 88. minucie J. Maj otrzymał piłkę na prawe skrzydło, przytomnie uderzył na bramkę Przełomu i precyzyjnie wpakował ją do "sieci". Jak się okazało, był to gol na wagę wygranej bialskiej Stali.
– Jestem dumny z drużyny za ten pojedynek. Zagraliśmy - w mojej opinii - jeden z najlepszych meczów w tym sezonie. Widzę, że praca z nowym trenerem przynosi efekty, który zaowocują w przyszłości – powiedział po meczu prezes Przełomu, Grzegorz Wieczorek.
LKS Kaniów – BKS Stal Bielsko-Biała 0:1
LKS Kaniów: Twardowski - Klimczak, Czulak, Zdeb, Kubies, Faruga, Grygierzec (60' Woźniak), Ciućka (73' Zavadka), Jacher, Maron, Ryszka.
21. 04. 30
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 7864
IMG 1668IMG 1672IMG 1663IMG 1676IMG 1683IMG 1665Oddanie do użytku skateparku w Kaniowie jeszcze bardziej wzbogaciło ofertę rekreacyjno-sportowo-wypoczynkową na terenach rekreacyjnych. Idąc kiedyś na tereny rekreacyjne mówiło się, że „idzie się na korty”, ponieważ to była, obok baseników, główna atrakcja. Dzisiaj basenów już nie ma, natomiast w ich miejscu powstał plac zabaw, a tam, gdzie był jeden z kortów zbudowano pierwszy w gminie Bestwina skatepark. Oprócz tego powstała siłownia zewnętrzna, jest boisko wielofunkcyjne, skocznia do skoku w dal, są ścieżki, ławeczki, rosną drzewa, w których cieniu można sobie odpocząć po sportowych wysiłkach. Wszystkim urządzeniom towarzyszą odpowiednie tablice z regulaminami korzystania z nich.
Na zaproszenie wójta, Artura Beniowskiego, w piątek, 30 kwietnia, odbyło się z udziałem posła Przemysława Drabka, przewodniczącego Rady Gminy, Jerzego Stanclika, radnych: Grzegorza Owczarza i Grzegorza Kołodziejczyka, sołtysa Marka Pękali, dyrektor Zespołu Szkolno – Przedszkolnego, Agaty Szypuła, skarbnika Urzędu Gminy, Anity Kubik, kierowników referatów: Mariusza Szlosarczyka i Piotra Kine, inspektora budowy, Krzysztofa Hałata, właściciela firmy Bud-Tor, Leszka Kosmatego, byłego przewodniczącego Rady Gminy, jednego z inicjatorów budowy, Jerzego Zużałka, oddanie do użytku skateparku. Wykonawcą była firma Royal Play z Małkini Górnej (województwo mazowieckie, w powiat ostrowski).
Czytaj więcej
21. 04. 29
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 6007
W wieku 15 lat rozpoczął treningi z pierwszym zespołem Podbeskidzia Bielsko-Biała. Chwilę po swoich szesnastych urodzinach zadebiutował w seniorach. W jego przypadku słowo „talent” odmieniane było przez wszystkie przypadki. Jednak styl, w jaki Jakub Bieroński wszedł na poziom profesjonalnej piłki, pokazuje, że nie ma w tym żadnej przesady.

Bo jakiego innego słowa użyć, mówiąc o chłopaku, który do pierwszego zespołu wchodzi bez skrupułów – w piątym występie z seniorami strzela efektownego gola, później zaś popisuje się dojrzałą asystą, jak nie utalentowany? Bieroński został najmłodszym zawodnikiem pierwszej drużyny w historii klubu. W sierpniu 2018 roku miał okazję przekonać do swojego talentu ówczesnego selekcjonera kadry U-16 Marcina Dornę, który to zaprosił zawodnika na konsultację szkoleniową. Dwa lata później zaś postanowił mu się przyjrzeć trener reprezentacji U-19 Jacek Magiera. W tym momencie 18-latek ma na koncie kilkanaście występów w ekstraklasie i marzy o grze w Lidze Mistrzów.

Trening ciała i głowy
Zaproszenie od Magiery Bieroński dostał na towarzyskie mecze z Niemcami oraz Czechami. To było tuż po zwycięstwie Bayernu Monachium Roberta Lewandowskiego w rozgrywkach Champions League. Oglądający to spotkanie pomocnik Podbeskidzia zamarzył sobie, by pójść w ślady słynnego Polaka i odsłuchać kiedyś hymn Ligi Mistrzów. Droga do tego daleka, ale nie poza zasięgiem Bierońskiego, który mimo młodego wieku jest bardzo dojrzałym zawodnikiem. Ma świadomość, ile poświęceń kosztuje zdobycie szczytów w piłce. I że trudne momenty są nieuniknione, sztuką jest wyciąganie z nich korzyści na przyszłość. On tak zrobił. Kiedy po swoim debiutanckim spotkaniu w Fortuna 1. Lidze złamał rękę, sięgnął po książkę „Obóz treningowy” Jona Gordona. – Zdałem sobie sprawę, że sportowiec zawsze musi być mocnej wiary i umieć radzić sobie z trudnymi sytuacjami – powiedział. – Próbuję różnych metod treningowych. Staram się w codziennej pracy wykorzystać wszystkie wskazówki, które dostaję od starszych kolegów – tłumaczył.
Szybko więc zrozumiał, że równie ważny jest trening wzmacniający cię fizycznie, co trening głowy, który buduje i wzmacnia poczucie własnej wartości. To jest kluczowa sprawa w procesie wchodzenia w świat futbolu, jakiego pragnie każdy chłopak zaczynający zabawy z piłką. Miał od kogo uczyć się odpowiednich wzorców, cech sportowca. Tomasz Bieroński, tata piłkarza, zdobył z Odrą Wodzisław Śląski mistrzostwo Polski juniorów. Wujek, Artur Bieroński, to grający trener Pasjonata Dankowice. Jak będąc wychowywanym w takim środowisku nie pójść samemu drogą, która otworzy ci drzwi do zawodowej piłki? Tym bardziej, ża zapału Kubie Bierońskiemu nie brakowało. Od 7. roku życia miał indywidualne treningi z Wojciechem Fludrem.

Gotowy do rywalizacji z seniorami

Czytaj więcej