


Miało być upalnie, a skończyło się... deszczowo. Organizatorzy Turnieju Dzikich Drużyn byli przygotowani na prawdziwy żar lejący się z nieba. Zarząd LKS Przełom Kaniów, przy wsparciu druhów z OSP Kaniów, ustawił nawet na środku boiska basen z wodą, który miał przynieść ochłodę zawodnikom i kibicom. Pogoda postanowiła jednak napisać własny scenariusz. Zamiast palącego słońca nad boiskiem zawisły ciężkie chmury, z których raz po raz spływały strugi deszczu. Na szczęście kapryśna aura nie była w stanie ostudzić piłkarskich emocji. Turniej przebiegał zgodnie z planem i został szczęśliwie doprowadzony do końca.Zainteresowanie zawodami po raz kolejny przerosło oczekiwania organizatorów. Regulamin przewidywał udział maksymalnie 12 drużyn, a zgłoszeń napłynęło jeszcze więcej. Ostatecznie, po wycofaniu się tuż przed rozpoczęciem Energy Team, do rywalizacji przystąpiło 11 zespołów: Piwkorze, Young Power, Oldboje Przełom Kaniów, Inny Zespół, Oldboys Wapienica, Leśny Klub Sportowy, Białe Bociany, FC Filarowa, Camele Niebiescy, FC Bez Kondycji oraz FC Best. Już same nazwy drużyn zapowiadały, że będzie to turniej pełen dobrej zabawy, ale na boisku nikt nie zamierzał odpuszczać.
Zdjęcia TUTAJNad sprawnym przebiegiem całej imprezy czuwał Mariusz Cupriak, który z dużym zaangażowaniem prowadził wydarzenie. W organizacji wspierali go prezes LKS Przełom Kaniów Dariusz Jaranowski oraz członkowie zarządu klubu, dbając o to, aby wszystko przebiegało zgodnie z planem.
Niełatwe zadanie mieli także sędziowie – Wojciech Szczurek i Adam Szczepański. Mimo ambitnej walki i kilku spornych sytuacji zawody przebiegały w bardzo dobrej atmosferze. Fair play nie było jedynie hasłem zapisanym w regulaminie, ale zasadą, której uczestnicy wiernie przestrzegali.