
Derbowe mecze zawsze przyciągały sporo widzów, tym razem nie było aż tak wielkiej frekwencji, ale ci, którzy wybrali się w sobotę do Kaniowa na mecz LKS Kaniów – KS Bestwinka II na pewno nie mogli narzekać na brak emocji.Już w 10 minucie Szymon Kościuch pokonał Kacpra Motłocha i KS Bestwinka II objął prowadzenie. Akcje przenosiły się spod jednej bramki pod drugą, ale kolejne bramki nie padały. W 41 minucie Damian Woźniak przedarł się prawą stroną i spod końcowej linii boiska zagrał pod kaniowską bramkę, gdzie czyhał już Szymon Kościuch, ale nieszczęśliwie interweniował Wojciech Kubies i skierował piłkę do własnej bramki.
Po przerwie na strzał z dystansu zdecydował się w 56 minucie Dawid Sawicki i piłka tuż przy słupku wpadła do kaniowskiej bramki.
Od 61 minuty po drugiej żółtej kartce i w efekcie czerwonej boisko opuścił Tomasz Rodak i LKS Kaniów grał w przewadze, ale nie przełożyło się to na zdobycie bramki.
Trenerzy dokonywali zmian, ale wynik nie uległ zmianie.
W 80 minucie do kaniowskiej bramki wszedł Marcin Janeczko i był to pożegnalny mecz Marcina w drużynie seniorów. Od tej pory będzie bramkarzem Oldbojów.