Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Aktualności

21. 05. 25
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 6216

Józef Ignacy Kraszewski
Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza, odepchnięta wraca – to miłość macierzyńska.
Matka
Jest jedną z najważniejszych osób, jakie poznany w ciągu życia. Za jej sprawą przychodzimy na świat i to ona zaspakaja większość naszych potrzeb. Niezwykle często od jej miłości i zaangażowania zależą również nasze sukcesy w dorosłym życiu.
Niezwykła więź matki z jej dziećmi była tematem niezliczonej liczby dzieł artystycznych i literackich. Wielcy twórcy kultury podziwiali jej zaangażowanie, determinację, a niekiedy wręcz bohaterstwo w zmaganiach z losem. Nic więc dziwnego, że tak istotny motyw doczekał się licznych cytatów, sentencji i aforyzmów na swój temat. Kilka z nich zdecydowanie warto poznać, więc można je poniżej przeczytać.
Najczęściej doceniamy kogoś, kiedy już tej osoby między nami nie ma. Nie inaczej jest z Matką, a w zasadzie należałoby napisać, że dopiero wtedy doceniamy jak wiele Mama dla nas znaczyła i jak trudno bez niej żyć. Napisano wiele wierszy i tekstów piosenek. Poczytajmy i posłuchajmy, szczególnie polecam mniej znane piosenki, jak choćby wykonanie O.S.T.R. - List do Matki czy też Oberschlesien – Mamo.

Czytaj więcej
21. 05. 24
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 5738
W meczu ligi okręgowej drużyna Przełomu przegrała z Rudołtowicami 2:4 (0:0). Bramki dla Kaniowa zdobyli: Marek Faruga i Robert Jurczyga.
Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie do 65 minuty. Kolejne 25 minut należy przemilczeć. Jednak trzeba podkreślić, że drużyna starała się, walczyła, jednak znowu czegoś zabrakło…
Opinia Trenera Tomasza Świderskiego:
Zdecydowanie mecz, po którym mamy największy niedosyt. Przeciwnik był jak najbardziej w naszym zasięgu. Wynik remisowy do przerwy dawał nadzieję na szczęśliwe dla nas zakończenie. Nie wszystko układało się po naszej myśli, ale gra na zero z tyłu napawała optymizmem. Pomimo złego początku i przegrywania 0:1, zespół zareagował bardzo dobrze i wyciągnął wynik na 2:1 i… wtedy stało się coś dziwnego. Jeszcze przez kilka minut graliśmy na odpowiednim poziomie i mogliśmy podwyższyć wynik, ale coraz większa utrata sił i wymuszone zmiany przez kontuzje załamały naszą grę. Kolejny raz tracimy bramkę po stałym fragmencie gry nie mogąc wybić piłki w zamieszaniu podbramkowym. To wszystko złożyło się na to, że ostatnie 20 minut to już coraz mniej zorganizowana, uporządkowana i bez odpowiedzialności gra. Mimo wszystko walczymy dalej i na pewno nie położymy się w następnych meczach.
21. 05. 24
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 6726
Derbowa rywalizacja w Bestwince, zapowiadająca się interesująco z kibicowskiego punktu widzenia, zwieńczyła weekend w „okręgówce” bielsko-tyskiej.
Gdyby opierać się na wiosennych dokonaniach piłkarzy KS Bestwinka i MRKS II Czechowice-Dziedzice, to większe szanse na odniesienie zwycięstwa należałoby przyznawać tym drugim. Jako, że jednak derby wiążą się swoimi prawami, to obie drużyny zadbały o to, aby starcie było... wyrównane.
Jak ma się do tego wynik końcowy? – Adekwatny do tego, co działo się na boisku – uważa trener gospodarzy Tomasz Duleba, któremu w tej materii wtóruje opiekun rezerw MRKS-u. – Podział punktów jest sprawiedliwy, bo przeważaliśmy w drugiej części, ale zupełnie nie graliśmy swojego przez połowę meczu – klaruje Marcin Sztorc.
To ekipa z Bestwinki objęła prowadzenie w 37. minucie. Sebastian Olek zza pola karnego przymierzył po akcji i asyście Klaudiusza Willmanna. Była to zarazem jedyna de facto akcja miejscowych, która niosła poważne zagrożenie dla czechowiczan. Szereg innych dośrodkowań w pobliże bramki nie miało dostatecznej precyzji. Przyjezdni także nad wyraz aktywni nie byli, a Amadeusz Golik do wysiłku zmuszony został tylko na wstępie meczu przy główce Grzegorza Sztorca z okolic 12. metra.
Goście skuteczni byli dla odmiany po przerwie. O gola wyrównującego postarali się dopiero w 86. minucie. Golika do kapitulacji zmusił świetny wiosną G. Sztorc, korzystający na odegraniu Jakuba Przewoźnika. Czechowicka „dwójka” wykorzystała wówczas fakt osłabienia liczebnego KS Bestwinka po „cegle” dla Bartosza Adamowicza z 72. minuty meczu. Tego więc podopieczni trenera Duleby mogli żałować najbardziej, niezależnie od najbardziej klarownej w tym fragmencie okazji strzeleckiej. Maciej Kosmaty zdecydował się indywidualne finalizowanie kontry, lecz strzał jego słabszą prawą nogą padł łupem bramkarza MRKS-u II. Uderzający nie dostrzegł zarazem lepiej ustawionego przy owym wypadzie Rafała Dawidka.
Jako się rzekło, udana druga odsłona w wydaniu zespołu z Czechowic-Dziedzic nie została maksymalnie skonsumowana. W dogodnych pozycjach strzeleckich pudłowali Romain Bazin, G. Sztorc, a także główkujący po kornerze obok słupka Marcin Zarychta.
KS Bestwinka - MRKS II Czechowice-Dziedzice 1:1
KS Bestwinka: Golik – Bieroński, Tomala, Bieńko, Bartosz Danielczyk, Dawidek, Kosmaty, Olek (65' Duda), Adamowicz, Willmann, Wydmański (71' Osierda)
Zdjęcia z meczu juniorów KS Bestwinka - GLKS Wilkowice można zobaczyć TUTAJ
21. 05. 22
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 5302
Choć gole w derbowej konfrontacji w Dankowicach nie padały, jak na zawołanie, to jednak mecz dostarczył wrażeń.
Start derbów w Dankowicach gospodarze mogli zaakcentować w sposób wymarzony. Strzał głową grającego trenera Artura Bierońskiego nie znalazł jednak drogi do celu. Niebawem Błażej Cięciel huknął w spojenie słupka z poprzeczką, co też było świadectwem nieznacznej przewagi Pasjonata. Goście nie pozostawali dłużni – po wrzutce Dawida Gleindka próbę Wojciecha Wilczka z najbliższej odległości sparował Dominik Kraus.
Mając powyższe sytuacje na względzie, rzec jednak bynajmniej nie można, że sobotni rywale razili nieskutecznością. Kibice doczekali się wszak i goli. W 25. minucie Wojciech Sadlok otworzył wynik meczu, na co bestwinianie ripostowali w 30. minucie. Z dogrania Szymona Skęczka skorzystał wówczas Wilczek.
Świadkami równie zażartej batalii fani obu ekip byli po powrocie na murawę. – Nikt nie chciał stracić bramki i takie nastawienie sprawiło, że mecz toczył się w tempie dosyć spokojnym. Nie było jednak żadnej kopaniny, a obie drużyny usiłowały operować piłką – opowiada trener dankowiczan, którzy mieli szanse, by derby przechylić na swoją korzyść. Sadlok w sytuacji sam na sam z Kacprem Mioduszewskim posłał piłkę obok bramkarza, lecz i słupka „świątyni” LKS-u. Z kolei próbę głową Cięciela golkiper przyjezdnych odbił na poprzeczkę.
Czytaj więcej
21. 05. 22
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 5899
188056810 999079397294878 8842606892414829166 n188262816 479823003342746 1172797853272077169 n188621306 209558680810135 2765362572765079926 nW ubiegły weekend w Łaziskach Górnych odbyły się Drużynowe i Indywidualne Mistrzostwa Śląska Kadetów w tenisie stołowym. Świetnie spisali się zawodnicy Uczniowskiego Klubu Sportowego THE BEST Bestwinka, podopieczni trenerki Dagmary Sikora, Bartosz Hoffmann i Bartosz Maga, którzy w turnieju drużynowym wywalczyli brązowy medal pokonując drużyny wyżej rozstawione. W turnieju indywidualnym zajęli miejsca w przedziale 9-12. Chłopcy w tym sezonie występowali również w rozgrywkach 4 ligi mężczyzn, gdzie z powodzeniem rywalizowali z dużo starszymi i bardziej doświadczonymi graczami.
Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!
Do góry