Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
- Szczegóły
-
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002) | on 23 listopad 2008 | Odsłony: 7202
-
Odsłony: 7202

Zgoła przesadnym zabiegiem byłoby umieszczanie miejscowego LKS-u wśród przyszłorocznych beniaminków ligi okręgowej, ale przyznać trzeba, że wiele wskazuje na to, iż bestwinianie do „okregówki” awansują.
Nie można bowiem sądzić inaczej, kiedy ekipa prowadzona przez Rafała Stawowczyka wygrała, aż jedenaście spośród trzynastu ligowych spotkań. Ledwie dwie porażki – w charakterze gości – pozwoliły urzeczywistnić, przynajmniej po rundzie jesiennej, przedsezonowy plan w Bestwinie, jakim bez wątpienia jest walka o najwyższą lokatę. Silna drużyna, złożona z doświadczonych zawodników, mających na swoim koncie występy także w wyższych ligach, zdobywała seryjnie komplet „oczek”, wygrywając dziesięć kolejnych spotkań! Taki wyczyn budzi podziw i respekt u rywali, którzy na spotkania wyjazdowe z klubem z Bestwiny udawali się niczym na wyprawę do „jaskini lwa”. Jak już wcześniej wspomnieliśmy, bestwinianie polegli tylko dwukrotnie, w dodatku w spotkaniach wyjazdowych. Przesadni optymizm nie jest jednak najlepszym doradcą, toteż w Bestwinie nie mogą spoczywać na laurach. Strata grupy pościgowej do lidera wcale nie jest niebotyczna.
Spostrzeżeniami po rundzie jesiennej dzieli się z portalem
www.sportowebeskidy.pl Rafał Stawowczyk, grający szkoleniowiec
LKS-u Bestwina:
Czytaj więcej