Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Aktualności

21. 06. 24
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 5164
Do rozegrania w lidze okręgowej pozostały dwie kolejki. Już w piątek lider grupy mistrzowskiej, LKS Bestwina, podejmować będzie u siebie czwartą drużynę w tabeli, a jednocześnie sąsiada zza miedzy, LKS Pasjonat Dankowice, tak więc szykują się derby. Na klubowym fanpage'u tak administrator awizuje ten mecz:
Chociaż emocję po wczorajszym meczu reprezentacji polski jeszcze nie opadły to pora wrócić już do rzeczywistości i skupić się na naszych lokalnych boiskach. Mamy tu oczywiście na myśli stadion w Bestwinie , gdzie już jutro (piątek) może dojść do momentów które zapiszą się w historii klubu.
Punktualnie o godzinie 18 LKS Bestwina rozegra derbowy pojedynek z LKS Pasjonat Dankowice w którym może zapewnić sobie historyczny awans do IV ligi. Wobec wtorkowej porażki drużyny MKS-u Lędziny z rezerwami Rekordu Bielsko-Biała , podopiecznych trenera Sławomira Szymali od upragnionego awansu dzieli zaledwie remis, wierzymy jednak że bestwinianie podejdą do meczu z pełnym zaangażowaniem i zgarną pełną pule.
Nasz rywal Pasjonat Dankowice zajmuję obecnie 4 pozycję w ligowej tabeli gromadząc na swoim koncie 22pkt. W ostatnim pojedynku obu drużyn padł remis 1-1 , gola w tym meczu zdobył niezawodny Wojciech Wilczek.
Specjalnie na to spotkanie zapraszać nie trzeba, mamy nadzieje że licznie zgromadzeni kibice na stadionie będą mogli razem z zawodnikami świętować HISTORYCZNY AWANS DO IV LIGI !!!
Piatek, 25.06.2021, godz. 18:00 LKS Bestwina - LKS Pasjonat Dankowice
W grupie spadkowej zagrają:
2021-06-26/17:00 KS BESTWINKA - BKS STAL BIELSKO - BIAŁA  - mecz rozgrywany na boisku w Dankowicach
2021-06-27/17:00 PRZEŁOM KANIÓW - LKS WISŁA WIELKA
21. 06. 24
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 7831
Proboszcz Parafii Świętego Józefa Robotnika w Janowicach, ksiądz Józef Walusiak, odchodzi na emeryturę. Na jego miejsce, dekretem bp Romana Pindla, powołany został Ks. Robert Kurpios. Obecnie będzie pełnił funkcję administratora. Ksiądz Robert Kurpios jest również dyrektorem Caritas Diecezji Bielsko-Żywieckiej, której siedziba tymczasowo znajduje się właśnie w Janowicach.
O księdzu Józefie często można było poczytać na łamach tego portalu, a to za sprawą jego sukcesów sportowych oraz niezliczonej i róznorakiej działalności społecznej i duszpasterskiej. Emerytura zapewne nie przeszkodzi ksiedzu Józefowi w kontynuowaniu swojego dzieła, dlatego życzymy Mu dużo sił, wytrwałości i znakomitego zdrowia. Szczęść Boże!
 
21. 06. 23
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 4926
W środę, 16 czerwca, odbyło się wyjazdowe posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Rady Powiatu Bielskiego. Miejscem obrad Komisji była Rybaczówka w Kaniowie a tematem hodowla ryb na przykładzie Stowarzyszenia Wędkarskiego „Kaniowski Karp Królewski”. Wybór miejsca nie był przypadkowy, ponieważ do zadań Komisji należą sprawy z zakresu: gospodarki wodnej, ochrony środowiska i przyrody, rolnictwa, leśnictwa i rybactwa.
W spotkaniu uczestniczyli radni tejże Komisji, w tym radni z naszej gminy Grzegorz Gawęda i Łukasz Pasierbek, odpowiednio przewodniczący i wiceprzewodniczący Komisji a także członkinie Zarządu Powiatu Dorota Nikiel i Barbara Adamska.
Czytaj więcej
21. 06. 23
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 5633
Rozegranie 90 meczów było konieczne, aby wyłonić zwycięzców III edycji Pucharu Polski w Kajak Polo połączonej z Międzynarodowym Turniejem Kajak Polo. Na Stawie Maroko w Katowicach gościły w dniach 19 – 20 czerwca najlepsze drużyny z Polski oraz Czech i Litwy.
O ile przed tygodniem w Kaniowie zawodnicy musieli walczyć nie tylko ze sobą, ale i z silnym wiatrem, zimnem, ulewami i zapadającymi ciemnościami spowodowanymi burzowymi chmurami o tyle w Katowicach przez dwa dni zawodów towarzyszył im żar lejący się z nieba.
Wypad do stolicy Śląska okazał się dla zawodników UKS SET Kaniów bardziej udany niż występy w poprzedni weekend w Kaniowie, ponieważ tym razem trzy kaniowskie drużyny stanęły na podium.
I tak w Dywizji II na najwyższym stopniu podium po zwycięstwie nad MOSW Choszczno 5:2 stanęli: Klaudia Sachmerda, Sandra Pilarz, Dominika Sojka, Monika Pacyga, Hanna Sojka, Przemysław Gruszka i Wojciech Szafarczyk.
Swój sukces sprzed tygodnia potwierdzili: Maja, Pyjas, Klaudia Mikołajczyk, Roksana Głombek, Machalica Szymon, Maksymilian Borlicki pokonując w finale Kwisę Leśna 6:4 i ponownie zwyciężyli w III Dywizji.
W turnieju dzieci – Panda Cup - Sebastian Szafarczyk, Adam Mirecki, Mateusz Borlicki, Joanna Szafarczyk, Kaja Gruszka, Adam Sołdra, Robert Sołdra zajęli drugie miejsce ulegając w finale MOSW Choszczno.
Szczęście nie dopisało drużynie seniorów w I Dywizji ulegli bowiem w walce o 3 miejsce jedną, „złotą bramką” Powiślu Warszawa i musieli zadowolić się czwartym miejscem. Występowali w składzie: Paweł Michalec, Bartłomiej Dawidek, Arkadiusz Pilarz, Mateusz Kluczyk oraz z uwagi na braki kadrowe zawodnicy LUKS Kwisa Leśna: Jacek Sztuba i Marcin Labiszak.
21. 06. 22
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 5202
Na łamach Dziennika Zachodniego ukazał się artykuł: Potężna trąba powietrzna przeszła nad Kaniowem, niewielką, spokojną wioską koło Bielska-Białej, rok temu, w niedzielne popołudnie. Pojawiła się nagle, trwała kilkadziesiąt sekund, uszkodziła 23 domy. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale straty liczono w setki tysięcy złotych. W rok po katastrofie odwiedziliśmy mieszkańców, którzy zostali poszkodowani tego feralnego dnia, by dowiedzieć się, jak żyją, czy się boją czy udało im się naprawić domy.

- Cały czas wspominamy tamten dzień. Nawet wczoraj, patrząc na chmury, jakie przyszły, opowiadaliśmy o tamtej niedzieli - mówi Janusz Nycz z ul. Dankowickiej w Kaniowie. Dom, w którym mieszka, był jednym z tych które wówczas ucierpiały najbardziej - w oczy rzucał się zerwany dach, wełna mineralna walająca się po podwórzu, sterta blach przed posesją. Dach został naprawiony, elewacja również. Nie widać śladów ubiegłorocznej katastrofy. Pozostała jednak w głowach ludzi.

Zobacz galerię(28 zdjęć)

Trąba powietrzna pojawiła się nagle
Mieszkająca obok Maria Kowalczyk rok temu tuż po katastrofie opowiadała reporterowi DZ, że przez całą niedzielę 7 czerwca 2020 roku było parno, duszno. Wczesnym popołudniem zaczęło się chmurzyć. Około godz. 14.00 poszła zamknąć okno, bo zaczęło wiać.
- Nie zdążyłam zamknąć okna, a szyby wybiło. Widziałam jak od sąsiada wszystko leciało w naszą stronę. Potem się okazało, że dach nam zerwało. To była sekunda... Całe szczęście, że wnuk uciekł z tego pokoju, bo nie wiem, co by z nim było. Wnuczka nie mogła wyjść z pokoju, bo drzwi się zaklinowały. Zaczęła płakać. Kiedy się to wszystko się skończyło, też zaczęłam płakać... Straszne emocje... - opowiadała wówczas pani Maria.

Czytaj więcej
Do góry