Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Aktualności

26. 10. 05
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 326
To był znakomity weekend w wykonaniu naszych drużyn, wszystkie odniosły zwycięstwa.
W niedzielę grały rezerwy KS Bestwinka ze Słowianem Łodygowice. Jeśli w danym meczu pada 9 bramek, to wiadomo, że na boisku musiało sporo się dziać. I działo się!
Pierwsza bramka padła dopiero w 34 minucie i zdobyli ją goście. 5 minut później gospodarze wyrównali za sprawą Dawida Sawickiego.
Goście znowu na prowadzenie wyszli w 50 minucie, ale trzy minuty później Dawid Sawicki znów trafił do bramki, a po kolejnych trzech ustrzelił hatt-tricka. To był dzień Dawida Sawickiego, bo w 72 minucie pokonał bramkarza czwarty raz, wcześniej jeszcze, bo w 70 minucie goście wyrównali, a potem jeszcze raz dogonili gospodarzy w 86 minucie, mimo iż od 69 minuty grali w osłabieniu. Końcówka należała, jednakże do KS Bestwinka II. Dzieła dopełnił młodzieżowiec Miłosz Tomaszczyk pokonując bramkarza przyjezdnych w 90+1 minucie.
KS Bestwinka II nie zaznał jeszcze porażki, zajmuje 2 miejsce w tabeli z tą samą ilością punktów, co prowadzący Groń Bujaków z którym KSB zmierzy się w następnym meczu, 10 października w Bujakowie.
KS Bestwinka II - Słowian Łodygowice 5:4
KS Bestwinka: Zontek, Czulak, Kościuch, Michalski, Pasionek, Sajdak, Sawicki, Skęczek, Tota, Woźniak, Budziński oraz Jakus, Rodak, Stasica, Tomaszczyk, Wójtowicz, Wróbel, Wydmański.
26. 10. 04
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 339
Mecz w Kaniowie, patrząc na tabelę, zapowiadał się jako dosyć wyrównane widowisko. Gospodarze, co prawda, byli wyżej w tabeli, ale nie czyniło to z nich faworyta. Rzeczywistość, jednakże w to niedzielne, słoneczne popołudnie sprzyjała gospodarzom. Już w 4 minucie po faulu przed polem karnym znakomicie przymierzył z rzutu wolnego Efe Zorkun i LKS Kaniów cieszył się z prowadzenia. Ten sam zawodnik jeszcze raz wykorzystał rzut wolny i „do szatni” drugi raz pokonał bramkarza gości. Zdjęcia TUTAJ
Po przerwie wprowadzony na boisko Krystian Wróbel świetnym uderzeniem po raz trzeci pokonał bramkarza Sokoła Buczkowice w 58 minucie.
Na kolejne trafienie kibice czekali do 67 minuty, kiedy to Kacper Wójtowicz pokonał bramkarza gości. Należy zaznaczyć, że od 63 minuty Buczkowiczanie grali w osłabionym składzie, ponieważ czerwoną kartkę zobaczył Marcin Ścieszka.
W 85 minucie na 5:0 podwyższył uderzeniem z dystansu Wojciech Kubies i mecz zakończył się zwycięstwem Kaniowian 5:0.
LKS Kaniów – Sokół Buczkowice 5-0
LKS Kaniów: Wojciech Kubies, Kacper Motłoch, Patryk Ciućka, Samuel Kudyk, Mateusz Giża, Bohdan Muzychuk, Dawid Szymański, Wojciech Wajdzik, Ivan Wiśniewski, Kacper Wójtowicz, Efe Zorkun oraz Rafał Beniowski, Roman Cholewa, Krzysztof Furczyk, Rafał Janeczko, Krystian Wróbel, Marcin Paulisch.
26. 10. 04
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 291
Szanowni Państwo, dla poprawy pewności zasilania Klientów oraz dla przeciwdziałania awariom infrastruktury energetycznej, TAURON Dystrybucja prowadzi prace, które wiążą się z koniecznością czasowego wyłączenia energii elektrycznej.
Planowane przerwy w dostawie energii elektrycznej dla obszaru Bestwina:
Bestwinka ulica Ślosarczyka od nr 11 do ul. Dankowickiej, Dudów do nr 30D, Dankowicka do nr 8, Kaniowska, Kaniów ulica Nad Łękawką,
Rozpoczęcie: 08.10.2026 08:00
Zakończenie: 08.10.2026 11:00
26. 10. 04
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 310
W Bestwince gościła „trójka” Podbeskidzia, która do spółki z gospodarzami stworzyła zacięte widowisko.
Żadna z drużyn nie osiągnęła w trakcie spotkania znaczącej przewagi, miewając na przestrzeni 90. minut różne momenty. Gospodarze chcieli wygrać i te aspiracje były widoczne w grze. W premierowym dwóch kwadransach aktywny był Grzegorz Sztorc. Jeden z jego strzałów obronił Kamil Blacha, przy innej z akcji zaczepnych piłkarzy z Bestwinki golkiper uprzedził snajpera na 5. metrze, przez co podanie Vadyma Matvieienki nie spełniło swojego nadrzędnego celu. Bielska defensywa skapitulowała w 33. minucie. Sztorc „przeczytał” intencje obrońcy, przejął podanie do Blachy, by po minięciu bramkarza otworzyć wynik. Wszystko jednak błyskawicznie zaczęło się od nowa, bowiem w 36. minucie rzut rożny celną główką sfinalizował Wiktor Michalik.
Role odwróciły się po przerwie. Tym razem nieporozumienie na linii stoper-bramkarz przydarzyło się gospodarzom, a sekwencję błędów trafieniem na 2:1 „wyjaśnił” w 50. minucie Filip Hajduk. Losy nie przechyliły się wówczas na korzyść Bielszczan. W 65. minucie asystę na 11. metr po szarży na skrzydle zaliczył Rafał Adamczyk, a uderzenie Sztorca lewą nogą pod poprzeczkę miało dostateczną jakość, by piłka zatrzepotała „w sieci”. O wygranej ekipy z Bestwinki przesądził faul na Sztorcu w 82. minucie i egzekucja „z wapna” Adriana Miroskiego. W końcowym fragmencie skoncentrowani miejscowi obronili już skromną przewagę.
Czytaj więcej
26. 10. 03
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 326
LKS Bestwina z przełamaniem, i to w jakim stylu! Zespół Marcina Stefanowicza pokonał na wyjeździe "Zetkę" Tychy po szalonym widowisku.
- Mecz był wyrównany, z wieloma dobrymi momentami i akcją za akcją. Z nieba do piekła, z piekła do nieba, ale na końcu wszystko dobrze się skończyło. Ogromny szacunek dla całej drużyny - mówi Marcin Stefanowicz, trener LKS-u Bestwina.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli przyjezdnych. Już w 8. minucie Marcin Michalak wykorzystał podanie zwrotne od Wojciecha Walusia i dał LKS-owi prowadzenie. Gospodarze odpowiedzieli jednak po przerwie w sposób, który postawił LKS pod ścianą. W 47. minucie doprowadzili do remisu, 2. minuty później wyszli na prowadzenie, a w 50. minucie podwyższyli wynik na 3:1.
Bestwinianie nie zamierzali jednak składać broni. W 59. minucie Michalak zdobył swoją drugą bramkę, tym razem po asyście Piotra Grabskiego. 7. minut później do siatki trafił Waluś, który skutecznie dobił piłkę w polu karnym. LKS wrócił do gry, ale gospodarze ponownie objęli prowadzenie. Odpowiedź gości była błyskawiczna. W 71. minucie Waluś popisał się świetnym uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego. Decydujący cios drużyna z Bestwiny zadała w 82. minucie. Kamil Szary przedarł się lewym skrzydłem i zagrał piłkę w okolice 11. metra, skąd Wojciech Wilczek skierował ją do siatki. W końcówce emocji nie brakowało. W 90. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Mateusz Wójtowicz. Mimo gry w osłabieniu, LKS utrzymał korzystny rezultat i wywiózł z Tychów komplet punktów.
OKS Zet Tychy - LKS Bestwina 4:5
LKS Bestwina: Kopeć - Markiel, Smalcerz (82' Janiso), Wilczek, Wentland, Gawor, Szary, Głąbek (40' Gąsiorek), Grabski (67' Wójtowicz) Michalak (85' Kraus), Waluś (85' Droździk)
Do góry