Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
- Szczegóły
-
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002) | on 17 wrzesień 2012 | Odsłony: 6947
-
Odsłony: 6947
Sechna, Żmiąca, Iwkowa, Laskowa...te tajemnicze nazwy zapewne mówią przeciętnemu czytelnikowi niewiele, ale łączy je jedno – śliwka. Na obszarze tych i jeszcze paru innych miejscowości działa stowarzyszenie „Na śliwkowym szlaku”, którego partnerem jest nasza Lokalna Grupa Działania „Ziemia Bielska”. 14 września LGD zorganizowała wyjazd studyjny w okolice Limanowej (tam właśnie znajdują się wspomniane miejscowości), aby poznać specyfikę działania tamtejszej organizacji. Podczas tego wyjazdu dane mi było reprezentować gminę Bestwina. Zdjęcia Sławomira Lewczaka TUTAJ
Podstawowym produktem regionalnym „śliwkowego szlaku” jest „Suska sechlońska” czyli po prostu śliwka suszona. Owoc ten jest poddany procesowi podsuszania i podwędzania. Nie pozbawia się go pestki. Sama nazwa wywodzi się z gwary – od miejscowości Sechna, która dawniej nazywała się Sechlna. 28 listopada 2006 r. „Suska sechlońska” została wpisana na Listę Produktów Tradycyjnych, a 8 października 2010 została zarejestrowana w Unii Europejskiej jako Chronione Oznaczenie Geograficzne.
Śliwki można oczywiście jeść na surowo, ale także wykorzystać je na inne sposoby. Oprócz suszenia robi się z nich kompot – tzw. „polywkę”, dodaje do ciast, mięs (słynna polędwica faszerowana) oraz wyrabia śliwowicę o różnej mocy. Stowarzyszenie „Na śliwkowym szlaku” pragnie rozpropagować te rarytasy, co na razie spotyka się z wieloma trudnościami – rolnicy dopiero przekonują się, by zostawiać część suszonych śliwek na resztę roku, a nie sprzedawać wszystkiego w okolicach Bożego Narodzenia. Jednakże pomimo tego zrealizowano już sporo ciekawych inicjatyw, funkcjonują restauracje i gospodarstwa agroturystyczne, gdzie fioletowy przysmak jest obecny w każdej postaci.
Czytaj więcej