Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Wyruszyli kajakami na wyprawę życia

26. 05. 04
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 74
334287442 757283619238193 8714561115933490975 n349239031 624923456354992 4397301767405123519 nWhatsApp Image 2026 05 04 at 150438gavsvZca
 
 
 
 
 
 
 
 
W poniedziałek, 4 maja, dwaj mieszkańcy Kaniowa – Piotr Postka i Janusz Hałas wystartowali w podróż życia. Na starcie z drobnymi upominkami, które mogą się przydać w czasie wyprawy towarzyszyła im rzeczniczka prasowa Przedsiębiorstwa Państwowego Wody Polskie Linda Hofman.
Piotr i Janusz zamierzają dotrzeć rzekami, kanałami i śluzami aż do miasta Liège w Belgii. Trasa powiedzie przez Polskę, Niemcy i Holandię. Kajakarze zamierzają dotrzeć do mety między 14 a 17 czerwca. – Planujemy pokonywać około 60-70 kilometrów dziennie – mówi Piotr Postka. – Z Kaniowa Wisłą popłyniemy do Bydgoszczy, następnie Kanałem Bydgoskim do Noteci, Wartą do Odry i 50 kilometrów Odrą. Potem trasa powiedzie kanałami i niemiecką rzeką Hawelą, a następnie Renem do Holandii. Stamtąd Mozą popłyniemy do Liège, gdzie będziemy mieć metę w najstarszym klubie wioślarskim w Belgii.
Piotr Postka i Janusz Hałas popłyną w dwóch kajakach. – Po drodze będziemy mieli do pokonania 67 śluz. Weźmiemy ze sobą specjalny wózek pod kajaki i za jego pomocą będziemy je przez większość śluz przenosić, ponieważ zajmie nam to mniej czasu – mówi Piotr Postka.

Obaj mieszkańcy Kaniowa są zaprawionymi kajakarzami. – Myślę, że fizycznie jesteśmy do tej wyprawy dobrze przygotowani, choć nigdy nie płynęliśmy aż tak długiej trasy – przyznaje Piotr Postka. – Pływaliśmy tydzień, maksymalnie dwa, a tutaj będzie aż sześć tygodni. Jeśli chodzi o logistykę, to o trasę w Polsce jestem spokojny. Natomiast w Niemczech będziemy musieli spełnić wymogi bezpieczeństwa. Otrzymaliśmy od tamtejszych służb wytyczne. Musimy mieć flagę bezpieczeństwa, nazwę kajaka i nalepkę w kokpicie z naszymi danymi kontaktowymi.
Wyprawa będzie jednocześnie projektem dokumentacyjnym i edukacyjnym. – Trasy z Kaniowa do Liège nie przepłynął jeszcze nikt – mówi Piotr Postka. – Polski Związek Kajakowy poprosił nas więc, abyśmy wykonali w miarę dokładną dokumentację tej trasy, na przykład zdjęcia i notatki. W przyszłości będą one mogły posłużyć do wydania przewodników czy map.

Do góry