Dobry mecz rozegrała w Wielką Sobotę KS Bestwinka. Podopieczni Marcina Sztorca pokonali dziś LKS Studzionka. - Jakbyśmy nie wygrali tego meczu, mielibyśmy sporo pretensji do siebie. Stworzyliśmy sporo okazji, aby ten mecz szybciej zamknąć. Szybko otworzyliśmy wynik i chcieliśmy cały czas brnąć do przodu - podsumował trener KS-u, Marcin Sztorc.
Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla przyjezdnych. Już w 5. minucie Kamil Kucharczyk wykorzystał dobitkę po strzale Jakuba Przewoźnika, dając swojej drużynie prowadzenie. KS Bestwinka nie zamierzał się cofać i konsekwentnie budował kolejne akcje ofensywne. W pierwszej połowie swoje szanse mieli jeszcze Konrad Łuszczak oraz Klaudiusz Willmann, jednak brakowało skutecznego wykończenia. Tuż przed przerwą goście podwyższyli prowadzenie. W 45. minucie Grzegorz Sztorc pewnie wykorzystał rzut karny, podyktowany po zagraniu ręką przez obrońcę gospodarzy.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Zespół z Bestwinki nadal kontrolował przebieg spotkania i stwarzał kolejne okazje. Bliscy podwyższenia wyniku byli m.in. Przewoźnik oraz Maciej Kosmaty, jednak piłka nie chciała wpaść do siatki. Swojej szansy nie wykorzystał także Grzegorz Sztorc. Niewykorzystane sytuacje mogły się zemścić. W 80. minucie Aleksander Skipioł uderzeniem sprzed pola karnego zdobył bramkę kontaktową dla LKS-u . Gospodarze poczuli szansę i ruszyli do ataku, próbując doprowadzić do wyrównania.
W końcówce spotkania KS miał jeszcze okazję, by zamknąć mecz, jednak Rafał Adamczyk nie wykorzystał sytuacji sam na sam w 88. minucie. Co nie udało się wtedy, udało się już w doliczonym czasie gry. Adamczyk zrehabilitował się, wykańczając akcję po wycofaniu piłki przez Przewoźnika.
LKS Studzionka - KS Bestwinka 1:3
KS Bestwinka: Chmielniak - Miroski, Kucharczyk, Kania, Fluder (75’ Francuz), Lisewski, Kosmaty, Willmann (83’ Kołodziej), Łuszczak (90’ Kowalski), Przewoźnik, Sztorc (83’ Adamczyk)