Obie ekipy miały za sobą udaną inaugurację w Lidze Okręgowej Bielsko-Tyskiej - dziś stanęły naprzeciw siebie. KS Bestwinka podejmował Rotuz Bronów. - Jesteśmy bardzo rozgoryczeni po tej porażce. Jedną rzeczą jest przegrać mecz, a drugą stracić bramkę w doliczonym czasie gry. Jak na derby przystało, było sporo męskiej, fizycznej gry, ale wszystko odbywało się w zdrowej atmosferze. Rzadko krytykuję pracę sędziów, ale ich postawa nie stała na dobrym poziomie. Moim zdaniem remis byłby sprawiedliwym wynikiem - mówi Marcin Sztorc, trener KS-u.
Już w 7. minucie goście mogli objąć prowadzenie. Z około 22. metrów z rzutu wolnego uderzał Daniel Feruga, jednak piłka minimalnie minęła bramkę. Chwilę później odpowiedzieli gospodarze i byli zdecydowanie bardziej skuteczni. W 9. minucie z około 15 metrów uderzył Jakub Przewoźnik, a po rykoszecie futbolówka wpadła do siatki, dając prowadzenie ekipie z Bestwinki.
Po zmianie stron goście szybko doprowadzili do wyrównania. W 48. minucie po rajdzie prawą stroną Olafa Tańskiego piłka trafiła do Konrada Dzidy, który doprowadził do stanu 1:1. Kilka minut później zrobiło się bardzo nerwowo. W 53. minucie czerwoną kartkę zobaczył Grzegorz Sztorc z KS-u, a niedługo potem siły się wyrównały, gdy po drugiej żółtej kartce boisko opuścił Kamil Szary z Rotuza.
Przy stanie remisowym bliski szczęścia był jeszcze Przewoźnik, który próbował przelobować bramkarza strzałem z dużej odległości do pustej bramki, lecz piłka nie znalazła drogi do siatki. W końcówce meczu ogromnym refleksem popisał się także Dominik Chmielniak, który w świetnym stylu obronił groźny strzał Ferugi z rzutu wolnego.
Decydujący cios Rotuz zadał jednak w doliczonym czasie gry. W 95. minucie do siatki trafił D. Feruga, zapewniając drużynie z Bronowa zwycięstwo 2:1 i komplet punktów w derbowym starciu.
KS Bestwinka - Rotuz Bronów 1:2KS Bestwinka: Chmielniak - Miroski (88’ Kowalski), Kania, Kucharczyk, Tomala (46’ Francuz), Łuszczak (46’ Fluder), Lisewski, Kosmaty, Willmann (75’ Kołodziej), Przewoźnik, Sztorc