Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
- Szczegóły
-
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002) | on 10 luty 2015 | Odsłony: 4488
-
Odsłony: 4488
W pokoju synowie grzebią swoich ojców, a na wojnie - ojcowie swoich synów
- Ryszard Kapuściński
Niewiele brakowało, a 96 - letni Leon Foksiński z Bestwiny nie doczekałby nie tylko czasów współczesnych, ale nawet końca wojny. Po pobycie w więzieniu w Bytomiu, pędzony w długiej kolumnie więźniów ewakuowanych z niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau i jego filii zmagał się z głodem, gniewem SS-manów i trzaskającym mrozem. Wielu padło po drodze - on szczęśliwie zbiegł i dał świadectwo o okropieństwach owego styczniowego "Marszu Śmierci".
Upłynęło 70 lat, ale nie zaginęła pamięć o ofiarach. Ich groby rozsiane są po całej trasie marszu. Wiele z tych mogił znajduje się na Śląsku Opolskim, w okolicach Głuchołaz. Właśnie stamtąd Leon Foksiński rozpoczął drogę ku wolności, torując ją sobie poprzez przegniłe deski stodoły, gdzie stłoczono więźniów na nocleg. Obecnie nasz rodak posiada tytuł Honorowego Obywatela Głuchołaz.
Czytaj więcej