Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Bez rozstrzygnięć w Kaniowie i Bestwinie

18. 04. 07
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 869

W Bestwinie oczekiwano dużych emocji i równie znaczącego poziomu piłkarskiej jakości w konfrontacji obecnego lidera z wiceliderem AP-Sport Bielskiej Ligi Okręgowej. Tymczasem szlagierowa batalia rozczarowała, choćby z racji faktu bardzo znikomej liczby bramkowych szans.
Z kolei w Kaniowie w najważniejszym dla obu drużyn meczu rundy wiosennej bramki padły, ale nie było to porywające widowisko, tym niemniej jeśli kibice są świadkami strzelenia czterech bramek to nie odchodzą zawiedzeni. Drużyny obdzieliły się nimi po równo. Zdjęcia z derbów TUTAJ
sportowebeskidy.pl tak piszą o derbowym meczu w Bestwinie: „Przed przerwą obie drużyny oddały po... jednym strzale. W 23. minucie MRKS mógł objąć prowadzenie po rzucie wolnym, ale z bliska piłkę ponad poprzeczką przeniósł Rafał Adamczyk. Kilka innych stałych fragmentów gości bez trudu wyłapywał Mateusz Kudrys. Z kolei minuta 43. była istotna o tyle, że uderzenie z okolic pola karnego zmieniło nieco swój tor, ale nie na tyle, aby zaskoczyć między słupkami Krzysztofa Kozika.
Nie inaczej i z rzadka dochodziło do niebezpiecznych sytuacji po zmianie stron. W 65. minucie golkiper czechowickiej drużyny pewnie obronił próbę z rzutu wolnego w sam środek bramki. 120. sekund później centymetrów zabrakło Damianowi Szczęsnemu, by „zamknąć” rzut wolny wykonywany spod końcowej linii boiska. Ostatnie minuty upłynęły pod znakiem głębokiej defensywy LKS-u Bestwina i nieskutecznego naporu lidera. W 83. minucie mimo idealnej pozycji strzeleckiej obok słupka główkował Szczęsny, któremu precyzyjną „dorzutką” popisał się ze skrzydła Mateusz Żyła. Piłkę meczową zaprzepaścił Szędzielarz, którego uderzenie nad murem z rzutu wolnego było wprawdzie mierzone, ale zbyt lekkie, by Kudrys skapitulował.” LKS Bestwina - MRKS Czechowice-Dziedzice 0:0
W Kaniowie jako pierwsi ze zdobycia bramki cieszyli się zawodnicy KS Bestwinka. W 15 minucie najlepszy strzelec KSB, Bartosz Adamowicz, przymierzył z rzutu wolnego i Wojciech Jonkisz musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Dla Bartosza było to 11 trafienie w tym sezonie.

W 27 minucie, również z rzutu wolnego, celnym trafieniem odpowiedział Mateusz Grygierzec i do szatni drużyny schodziły ze stanem 1:1.
Po zmianie stron szczęście również uśmiechnęło się najpierw do gości. Tym razem najbardziej cieszył się Bartosz Prymula, a zdobył bramkę w 76 minucie. Radość przyjezdnych nie trwała jednakże długo, bo w 78 minucie w zamieszaniu podbramkowym celnie uderzył Michał Kóska i zrobiło się 2:2. Takim też wynikiem zakończyło się to derbowe spotkanie. Najważniejsze, że mecz przebiegał w sportowej atmosferze, a na trybunach można było dostrzec pełną integrację mieszkańców obu sołectw. Jeśli chodzi o statystyki, to obie drużyny nie poprawiły swojej pozycji w tabeli, jednakże KS Bestwinka podtrzymał swoją znakomitą serię meczów bez porażki i ma już ich na swoim koncie 21..

Do góry