Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Sołectwo Bestwina najlepsze w II Janowickich Sianokosach

19. 07. 07
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 369
Janowice są najwyżej położonym sołectwem w gminie Bestwina stąd też sołtysowi Staszkowi Nyczowi nietrudno było „załatwić” w niebie wyśmienitą pogodę, na czym skorzystały również okoliczne miejscowości: Kaniów, Dankowice, Stara Wieś, gdzie podobnie, jak w Janowicach odbywały się plenerowe imprezy. Wrodzona skromność, do której ze sceny przyznawał się Staszek, nie pozwoliła mu jednak przypisać sobie tych zasług. Zdjęcia TUTAJ
A na tereny rekreacyjne w Janowicach na zaproszenie sołtysa sołectwa Janowice, Stowarzyszenia Koło Gospodyń Wiejskich w Janowicach i Gminnego Ośrodka Kultury w Bestwinie przybyli w sobotę, 6 lipca, najlepsi kosiarze oraz gospodynie wraz z całymi czeladkami ze wszystkich sołectw, by chwycić za kosy i za grabie oraz wziąć udział w różnych konkurencjach przygotowanych dla uczestników II Janowickich Sianokosów.
To była prawdziwa gratka dla miłośników tradycyjnej wsi, przy okazji wielu miało okazję dowiedzieć się co to jest kopystka i ostrewka oraz spróbować kwaśnego mleka, znakomitego swojskiego sera białego i masełka, smalcu ze skwarkami podawanego na swojskim chlebie z plastrami kiszonych ogórków, było ciasto, można było ugasić pragnienie podpiwkiem pitym z butelek z kapslem na gumowej uszczelce. Nie sposób wyliczyć wszystkich potraw serwowanych w ramach jednej z konkurencji – chłopskiej swaczyny.
A jakie były pozostałe konkurencje? Rozpoczęło się koszeniem trawy na specjalnie przygotowanych dla kosiarzy poletkach, było stawianie kopek siana na wspomnianych ostrewkach, bieg w workach, szukanie jaj w wozie z sianem, bieg z jajkiem na kopystce, wyścig na 3-osobowych nartach po trawie, rzucanie kółek ringo na widły oraz rzucanie i łapanie jaj.
Było coś jeszcze – ogromna dawka znakomitego humoru, bo tam, gdzie jest Sławek Ślosarczyk to nie mogło go zabraknąć, a to właśnie Sławomir Ślosarczyk był głównodowodzącym i prowadzącym II Janowickie Sianokosy. Nad prawidłowym przebiegiem rywalizacji czuwało jury pod przewodnictwem Leszka Ochmana: Jan Ozimina, Krystyna i Eugeniusz Handzlik, Stanisław Wojtczak wspomagane przez Karolinę Żurowską, Katarzynę Czana i Annę Klimczak.
W tym roku główne trofeum przypadło sołectwu Bestwina prowadzonemu przez sołtyskę Marię Maroszek. Na kolejnych sklasyfikowano: Janowice, Bestwinkę i Kaniów.
Warto zaznaczyć, że piękne dyplomy oraz dzban zostały wykonane w Gminnym Ośrodku Kultury na warsztatach ceramicznych. Dodatkiem do dyplomów były beczki piwa dla każdej drużyny a dla dzieci słodycze.
Wśród widzów można było dostrzec przewodniczącego Rady Gminy Bestwina, Jerzego Stanclika, radnych powiatowych: Łukasza Pasierbka i Grzegorza Gawędę, znanego powszechnie Dziadka Władka, czyli Władysława Kozieła, dyrektor szkoły w Janowicach, Urszulę Kal, wśród zawodników radnych: Łukasza Grenia, Magdalenę Wizner – Wilczek, Radosława Mroza, Grzegorza Owczarza, był również obecny Jerzy Borutka.
Strażacy OSP Janowice zaprezentowali swój nowy wóz oraz w sposób pokazowy ugasili palącą się słomę.
Każdy, kto poczuł się głodny mógł skorzystać z obficie zaopatrzonych bufetów, tam też można było zaspokoić swoje pragnienie, dzieci mogły się wyszaleć na dmuchańcach i euro-bungie.
Po sportowo – rekreacyjnych zmaganiach i podsumowaniu rywalizacji uczestnicy Janowickich Sianokosów zasiedli w ławach pod parasolami i podziwiali występ Piotra Szefera z zespołem, a byli też tacy, którzy nie czekając na zespół Verset, który przygrywał w czasie festynu już przy występie Piotra Szefera ruszali do tańca.
Do góry