Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Jakub Krystyan w finałowej trójce programu Idol

17. 05. 11
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 266

We wczorajszym odcinku programu "Idol" każdy z uczestników wykonywał dwa utwory: jeden filmowy a drugi wybrany przez jury. Tym razem Jakub Krystyan trafił do dogrywki, jednak jurorzy uznali, że chcą, by wystąpił w finale!
Pierwszym utworem zaprezentowanym przez Kubę był "Oh, Pretty Woman" Roya Orbisona z filmu "Pretty Woman". Jury surowo oceniło ten występ. Elżbieta Zapendowska uznała, że było dużo nieczystości. Z kolei Wojtek Łuszczykiewicz poradził Kubie, żeby trzymał się od takich piosenek z daleka, ponieważ traci w nich to, co ma najlepszego. Również Ewa Farna zaliczyła ten występ jako nieudany - To było średnie wykonane, które mnie nie porwało - podsumowała.

 

W dalszej części Jakub wykonywał utwór wybrany dla niego przez Ewę Farnę, a był to "Human" Rag'n'Bone Mana. Wykonanie spotkało się z ogromnym aplauzem publiczności oraz licznymi pochwałami jury.

- Jestem dumna. Strasznie się cieszę, bo uważam, że ten numer jest napisany dla ciebie. Było to zaśpiewane bardzo seksownie. Super, super, super - powiedziała Ewa.
- Jeszcze takiego Cię nie słyszałem. Wreszcie wszystko zagrało intonacyjnie - dodał Janusz Panasewicz.
- Marzyłam o tym, by przykryć to kiepskie wrażenie po pierwszym numerze. Było świetnie, brawo - oceniła Ela.
- O to mi chodziło, dlatego się ciebie wcześniej czepiałem. Jeśli oglądają nas jacyś producenci, proszę Kubie napisać taką piosenkę - zakończył Wojtek.
Publiczność zdecydowała, że Jakub musi jednak zaprezentować się po raz trzeci i odesłała go do dogrywki. W niej zmierzył się z Angelika Zaworka "Żelka". Kuba zaśpiewał utwór "Jestem sam" Maćka Maleńczuka. Jurorzy zgodnie orzekli, że w programie powinien zostać Jakub Krystyan.
Ostatecznie więc do finałowej trójki "Idola" awansowała Karolina Artymowicz, Mariusz Dyba oraz Kuba Krystyan. Finał będzie można oglądać w przyszłą środę o godzinie 20.00 w telewizji Polsat.

Do góry