Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Jubileusz 60 lecia Biblioteki Gminnej w Bestwinie

07. 09. 01
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 4412

 Długa była lista gości zaproszonych na Jubileusz 60 – lecia Biblioteki Gminnej w Bestwinie zorganizowany przez dyrekcję Biblioteki pod kierownictwem Pani Teresy Lewczak oraz Koło Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich, któremu przewodniczy Pani Marzena Kozak.(Zdjęcia z uroczystości w Galerii )
Pod nieobecność starosty bielskiego i członków zarządu powiatu związaną z sesją Rady Powiatu, starostwo powiatowe reprezentowała Pani Alina Macher z Biura d/s Promocji Powiatu, Kultury, Sportu i Turystyki, obecne były władze samorządowe z wójtem Stefanem Wodniakiem i przewodniczącym Rady Gminy Jerzym Zużałkiem. Nie mogło zabraknąć dyrekcji Biblioteki Śląskiej z dyrektorem Janem Malickim i Marią Gutowską oraz dyrektora Książnicy Beskidzkiej Bogdana Kocurka.

 Swoją obecnością zaszczyciły Jubileusz dyrektorki wszystkich bibliotek w powiecie bielskim, dyrektorki szkół z gminy i okolicy, sołtysi oraz przedstawiciele organizacji, stowarzyszeń, instytucji i zakładów współpracujących z Jubilatką, jurorzy i uczestnicy konkursów organizowanych przez Bibliotekę, autorzy wystaw, laureaci wyróżnienia Amicus Certus, przedstawiciele prasy i portali internetowych oraz czytelnicy.
Przez tyle lat w życie Biblioteki wpisało się wielu pracowników, więc i oni świętowali ten piękny Jubileusz wraz z pierwszą kierowniczką Panią Janiną Moś i dyrektorką Panią Anną Puczka.

 Witając wszystkich zacnych gości Pani Teresa Lewczak wyjaśniła, że mimo iż Biblioteka została otwarta 14 grudnia 1947 roku, to jednak pierwszy wpis inwentarzowy miał miejsce w sierpniu, a ponadto jest to zbiorczy Jubileusz pozostałych bibliotek w gminie (Kaniów i Janowice – 50 lat, Bestwinka – 40 lat) stąd właśnie taki termin obchodów Jubileuszu.
Dla przypomnienia wszystkim zebranym historii Biblioteki Pani Teresa wykorzystała urządzenia multimedialne i zaprezentowała pokaz slajdów barwnie przy tym snując opowieść o tym, jak i dzięki komu powstawały dzisiejsze sukcesy Biblioteki, a tych jest niemało.
Zebrani mieli okazję również poznać Piękne Krajobrazy Naszej Gminy uchwycone obiektywem aparatu przez Panią Bożenę Jankowską.
Wart może poznać  choćby sam początek Biblioteki cytując z okolicznościowego folderu:

 Lata 1947 – 1969:
Pierwszą pracownicą biblioteki oddelegowaną z Urzędu Gminy w Bestwinie była pani Genowefa Łuszczak Bogdan do sierpnia 1948 roku, kiedy to kierownictwo objęła p. Janina Moś.
 
Ze wspomnień pani Janiny Moś:
„Z końcem sierpnia 1947 roku otwarto bibliotekę w Bestwinie przy Zarządzie Gminy. Lokal biblioteczny o powierzchni 9mź był wyposażony w jedną szafę z 5 półkami bez drzwi, stolik i dwa krzesełka. Opiekę nad biblioteką objęła nauczycielka tutejszej szkoły Janina Moś. Biblioteka była otwarta raz w tygodniu w niedzielę w godz. 10-12. Praca w bibliotece była pracą społeczną. Pierwszych książek w ilości 100 egz. dostarczyła Powiatowa Biblioteka w Białej, której kierownikiem był Józef Staniszewski, a pracownicą p. Sukniewicz. Po książki jeździło się końmi, gdyż innego środka lokomocji nie było. Były to książki ocalałe z pożogi wojennej, a wiele z nich było darowane przez osoby prywatne. Czytelników było niewielu, gdyż w tej wsi rolniczej nie było tradycji czytelnictwa. Co 2 miesiące pakowało się tę setkę książek i odwoziło furmanką do Białej do wymiany i przywoziło nowe. W miarę jak przybywało czytelników, przywoziło się tych książek więcej lecz nigdy powyżej 200, a to dlatego, że z zasobów Powiatowej Biblioteki korzystały wszystkie gminne biblioteki w powiecie.
W 1948 r. zarządzono założenie punktów bibliotecznych w każdym sołectwie. I tak powstały punkty: Bestwina Podlesie, Janowice, Stara Wieś, Dankowice, Bestwinka, Kaniów, Kaniów Ochmanowiec i odtąd biblioteka gminna otrzymywała książki wprost z Warszawy dla wszystkich tych punktów z Komitetu Upowszechniania Książki (KUK). Książki te trzeba było zainwentaryzować, opracować i gotowe za potwierdzeniem odbioru odesłać do punktów, odtąd stanowiły one własność punktu.
W 1949r. Zarząd Gminy przeniósł się do Zamku, a wraz z nim biblioteka, która otrzymała lokal jednoizbowy o powierzchni 25m . Zakupiono dla biblioteki 6 regałów, biurko i 6 krzeseł. Co kwartał przychodziły nowe książki, przybywało czytelników. Kierownik Powiatowej Biblioteki oraz bibliotekarz mieli pełne ręce roboty, ogromny zapał i mało wiadomości z zakresu bibliotekarstwa. Sporadyczne porady kierownika Powiatowej Biblioteki były niewystarczające, skorzystałam z tego, że zorganizowano jedenastodniowy kurs bibliotekarski w Krakowie i wzięłam w nim udział.
W 1950 r. w Dniach Oświaty, Książki i Prasy urządziłam dużą wystawę książek i prasy w głównej Sali Zamku. Wystawa cieszyła się wielkim powodzeniem. Zwiedzili ją licznie miejscowi obywatele i młodzież z sąsiednich szkół. Frekwencja była bardzo duża, dyżurowali nauczyciele, urzędnicy, a przyniosła tę korzyść, że wzrosło zainteresowanie książką. W międzyczasie biblioteka zmieniła jeszcze 2 razy lokal w obrębie Zamku, aż wiosną 1951 r. przeniesiono ją do Strażnicy, gdzie zajmowała wspólny lokal z biurem sołtysa. Frekwencja nieco spadła, bo biblioteka była na uboczu. Teraz pracą w bibliotece zajęła się p. Zofia Kubiczek. Był to rok, w którym część powiatu bialskiego, w tym gminę Bestwina bez Dankowic, Starej Wsi włączono do powiatu bielskiego. Teraz uregulowano sprawy płacowe w bibliotece. Był to ryczałt w wysokości 135 zł.
19. VI. 1953 r. podjęłam ponownie pracę w bibliotece, którą przerwałam aby zająć się wychowaniem dziecka itakzp. Kubiczek pracowałyśmy do roku 1954. Wtymrokup. Kubiczek przeniosła się do innej pracy.
W 1955 r. przemianowano punkty biblioteczne na biblioteki gromadzkie. Zlikwidowano punkt Bestwina Podlesie, który słabo funkcjonował. Odtąd każda biblioteka była placówką samodzielną, podlegającą kontroli Biblioteki Gminnej.
W 1956 r. zdałam egzamin specjalny dla pracowników bibliotecznych przed Państwową Komisją Egzaminacyjną w Katowicach, a biblioteka zmieniła lokal, ponownie wróciła do Zamku.
W lutym 1957 r. pracę w bibliotece kontrolowały instruktorki Powiatowej Biblioteki Publicznej w Bielsku -Maria Milusińska i Janina Łodyga.
Pan Szczerba instruktor PBP w Bielsku wizytował 24.02.1958 r. naszą bibliotekę. W zeszycie lustracyjnym zapisał: biblioteka jest utrzymana czysto i estetycznie, książki opracowane zgodnie z przepisami, co rzadko się zdarza w bibliotekach gromadzkich-, podał zalecenia i 25.06.1958 ponownie przyjechał na lustrację. W maju tego roku odbyła się uroczysta akademia dla pracowników bibliotecznych w Bielsku oraz wycieczka do Częstochowy.
W sierpniu 1959 r. biblioteka ponownie zmieniła lokal. W tym czasie oddano do użytku nową szkołę, a biblioteka uzyskała w starej szkole lokal o powierzchni 52 m2. Do nowego lokalu Powiatowa Biblioteka Publiczna w Bielsku ofiarowała: szafę biblioteczną, 6 stolików, 24 krzesełka, obrazy, linoleum i chodniki. Mankamentem tego lokalu było trudne dojście w okresie jesienno-zimowym, gdyż droga była nieoświetlona. Mimo to frekwencja była duża i rosła z roku na rok.
W roku 1963 biblioteka wzięła udział w konkursie recytatorskim w Czechowicach Dziedzicach, I nagrodę otrzymała czytelniczka Anna Kowalska późniejsza kierowniczka biblioteki (mgr Anna Puczka). W latach od 1956 rokrocznie w Dniach Oświaty urządzano w powiecie spotkania czytelników wyróżniających się ze znanymi pisarzami, a jesienią organizowa-no wyjazd do teatru.
21 .IX.1964r. lustrowała bibliotekę instruktor PBP Eryka Miłosz. Stwierdziła, że biblioteka prowadzona jest dobrze i na bieżąco. Księgozbiór uporządkowany, wygląd całości estetyczny. W zaleceniach: przeprowadzić selekcję książek, podsumować księgę inwentarzową i ubytków, wyrzucić sumy roczne. 23.XI tego roku przeprowadzono selekcję przy współudziale inst.. E. Miłosz.
Maj 1965r. konferencja szkoleniowa dla wszystkich bibliotekarzy powiatu. 18.V lustracja biblioteki przez p. Janinę Croeblową- instruktora WBP. W zeszycie zanotowała: w bibliotece czysto i ładnie. Wycofać dzieła Stalina do PBP. Z ca-łym uznaniem podnoszę zorganizowanie wycieczki do teatru i zachęcam do dalszego praktykowania tej akcji.
W maju 1966 r. PBP w Bielsku zorganizowała spotkanie z K. Bunschem. Na tym spotkaniu zostali wyróżnieni i obdarowani książkami najaktywniejsi czytelnicy: Anna Gac, Maria Kubiczek. 9.V. przeselekcjonowało książki rolnicze i uporządkowano księgozbiór podręczny przy pomocy inst. E. Miłosz. Od 1. VI. przechodziła biblioteka remont kapitalny do końca roku. W styczniu 1967 r. urządzono i uporządkowano odremontowany lokal biblioteczny. Przekazano 150egz. do Bestwinki.
13.XI.1968 r. lustrowała bibliotekę inst.. PBP Eryka Miłosz; w wyniku kontroli zapisano w zeszycie lustracji biblioteki- biblioteka otwarta punktualnie. W bibliotece ciepło i czysto. Księgozbiór uporządkowany.
W bibliotece ruch, odwiedziło ją 60 czytelników. Sporządzono 2 wystawy- jedną bardzo pomysłową na V Zjazd
PZPR, drugą w związku z akcją "Człowiek, Świat, Polityka". Kilku czytelników korzystało z czytelni. Podczas pobytu w czytelni wypisano 48 egzemplarzy.    
 1.02.1969 r. biblioteka została przekazana p. Annie Puczce."
Więcej informacji z historii Biblioteki zamieszczone zostanie już wkrótce w zakładce Organizacje.
Po prezentacji zaproszeni gości przystąpili do składania życzeń i gratulacji dla Dostojnej Jubilatki - Książnicy Bestwińskiej. I znów kolejka osób do złożenia gratulacji dla Biblioteki na ręce Pani dyrektor Teresy Lewczak była tak długa, jak lista zaproszonych gości.

Wójt gminy Bestwina Stefan Wodniak oraz przewodniczący Rady Gminy Jerzy Zużałek, oprócz listów gratulacyjnych złożyli również podziękowania wraz z wiązankami kwiatów wszystkim dyrektorkom Biblioteki, a więc Pani Janinie Moś, Annie Puczka i Teresie Lewczak.
Kolejnym punktem uroczystości była pogadanka Marka Szołtyska – Ślązoka Roku, pisarza, publicysty, dziennikarza, fotoreportera, nauczyciela historii, ale przede wszystkim Ślązoka i autora wielu poczytnych książek o Śląsku.

 

 Tematem jego pogadanki były rozważania „Czy książka może zmienić życie ?” Na własnym przykładzie pokazał, że jest to możliwe. Przypomniał historię słowa pisanego, czasy średniowiecza i to co dzisiaj wiemy dzięki temu, że są książki. We współczesnym świecie zagrożeniem dla książki stał się internet, ale Marek Szołtysek wierzy, że przyjdą znów czasy świetności książki, tym bardziej, że korzystając z najnowocześniejszych zdobyczy współczesnej techniki można wydawać tanie książki nawet w niskim nakładzie.
 Po tym ciekawym wystąpieniu  Marka Szołtyska goście zostali zaproszeni do ogrodu, gdzie lampką szampana wzniesiono toast za dalszą pomyślność Biblioteki i kolejne lata świetności, a przy szwedzkim stole i  muzyce kapeli „Grojcowianie” wspominano raz jeszcze jak to ongiś bywało.

Do góry