Drukuj

LKS Bestwina - dobrze zaczęli, źle skończyli

26. 10. 19
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 29
LKS Bestwina długo utrzymywała korzystny wynik w wyjazdowym spotkaniu z LKS-em Wisłą Wielką, ale końcówka należała do gospodarzy i to oni przechylili szalę wygranej na swoją korzyść. 
- Powinniśmy więcej od siebie wymagać. Zabrakło przede wszystkim zespołowości, która była w pierwszej połowie - ocenił Marcin Stefanowicz, trener LKS-u Bestwina.
Pierwsza odsłona nie przyniosła wielu emocji, ale to zespół z Bestwiny schodził na przerwę z prowadzeniem. W 18. minucie Wojciech Waluś wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką i dał swojej drużynie prowadzenie. Wisła Wielka szukała odpowiedzi, a jedną z lepszych okazji gospodarzy było uderzenie, po którym piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką.
Po zmianie stron ekipa z Bestwiny starała się utrzymać korzystny rezultat, jednak w 67. minucie gospodarze dopięli swego. Po wybiciu piłki z rzutu rożnego futbolówka trafiła do zawodnika Wisły Wielkiej, który uderzeniem z okolic 16. metra doprowadził do wyrównania. Decydujące wydarzenia rozegrały się jednak w końcówce. Wisła Wielka wykorzystała przestrzeń i przeprowadziła trzy skuteczne kontry, które przesądziły o losach spotkania. W 86. minucie gospodarze objęli prowadzenie, chwilę później podwyższyli wynik, a w doliczonym czasie gry ustalili rezultat na 4:1.
LKS Wisła Wielka – LKS Bestwina 4:1
LKS Bestwina: Kopeć - Riva, Markiel, Smalcerz, Wójtowicz, Wilczek (50' Grabski), Wentland, Droździk (46' Gąsiorek), Głąbek, Waluś (76' Kraus), Michalak (46' Szary)