Rezerwy KS-u Bestwinka pozostają niepokonane w bielskiej B-klasie i po 5. rozegranych spotkaniach plasują się na drugim miejscu w tabeli. Zespół Artura Bierońskiego zgromadził 13 punktów, tyle samo co liderujący Groń Bujaków. Druga drużyna KS-u od początku sezonu znajduje się w czołówce rozgrywek. W pięciu meczach odniosła cztery zwycięstwa i zanotowała jeden remis. Szczególnie wartościowy był podział punktów w Zabrzegu, gdzie KS II przegrywał już 1:3, a mimo tego zdołał doprowadzić do remisu. - Fajnie nam się rozpoczął sezon. Przez kilka kolejek udało nam się być w czubie tabeli. Cały czas jesteśmy nowym tworem. Cieszy mnie, że coraz więcej jest „dwójek”, jest z kim pograć, pobawić się, ale nutka rywalizacji i chęć rywalizacji wciąż jest. Jest trochę młodszych, trochę starszych zawodników - mówi Artur Bieroński, trener KS-u II Bestwinka, a przez lata znany jako szkoleniowiec Pasjonata Dankowice.
Budowaniu drugiego zespołu sprzyja również współpraca z pierwszą drużyną. W poprzednim sezonie przez KS II przewinęła się bardzo duża liczba zawodników. Łącznie w rozgrywkach wystąpiło aż 54 piłkarzy. - W poprzednim sezonie mieliśmy sporą rotację zawodników. W drugiej drużynie wystąpiło aż 54 zawodników w całym sezonie. Mnie osobiście cieszy to, że mamy fajną współpracę między pierwszą a drugą drużyną. Zawsze jeżeli ktoś z pierwszej drużyny miał mniej minut, to u nas schodzą i dają z siebie wszystko, a sami chcą przyjść, poczuć smak grania. Nikt u nas nie schodzi za karę. To cieszy - podkreśla Bieroński.
Trener zwraca również uwagę na atmosferę panującą w zespole. Frekwencja na treningach i meczach drugiej drużyny pozostaje wysoka, co pozwala na utrzymanie sportowej rywalizacji w grupie. - Atmosfera cały czas jest ważna i cały czas z przyjemnością wchodzi się do szatni. Zawsze nas jest 18-20. To też jest budujące - dodaje szkoleniowiec.
Dotychczasowy dorobek pozwala ekipie z Bestwinki spoglądać w górę tabeli, ale przed zespołem dwa spotkania, które mogą być istotne w kontekście oceny jego możliwości. Najpierw zmierzy się ze Słowianem Łodygowice, a następnie z Groniem Bujaków. - Nie przegraliśmy meczu. Najtrudniejszy mecz mieliśmy w Zabrzegu, gdzie z 1:3 wyciągnęliśmy remis. Teraz przed nami weryfikacja. Gramy ze Słowianem i z Groniem Bujaków. Te dwa mecze powiedzą nam, na co nas stać - zaznacza Bieroński.
Źródło: www.sportowebeskidy.pl