Drukuj

„Jesteś jednym z nas” – 25 lat sakry biskupiej ks. Józefa Wróbla SCJ

26. 06. 02
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 51
O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie, który mówi do Syjonu: «Twój Bóg zaczął królować» (Iz 52,7)
    
Wielu mieszkańców gminy Bestwina pamięta tę radosną wiadomość tak, jakby wydarzyła się ona wczoraj: Nasz rodak – biskupem! Nominacja sercanina, księdza profesora Józefa Wróbla, syna tej ziemi, na diecezjalnego biskupa Helsinek wzbudziła w 2000 roku niedowierzanie, ale i euforię. Zresztą cała biografia naszego honorowego obywatela wymyka się powszechnym standardom, z pewnością wyróżnia się na tle innych przedstawicieli polskiego episkopatu i może służyć za scenariusz do dobrego filmu. A już na pewno za materiał do jubileuszowych wspomnień. Jak wszyscy dobrze wiemy, pokłosiem decyzji papieża Jana Pawła II było przyjęcie w Helsinkach sakry biskupiej w dniu 27.01.2001 r.  Stało się to w murach luterańskiego kościoła św. Jana. Minęło ćwierć wieku i w swej ukochanej, rodzinnej Bestwinie ks. biskup Wróbel mógł 31 maja 2026 r. wspólnie z ks. bp. Piotrem Gregerem oraz licznymi kapłanami i wiernymi wyśpiewać dziękczynne Te Deum za całe dobro, które dokonało się w jego dotychczasowym, pięknym życiu. Uroczystość tą połączono z odpustem parafialnym ku czci Przenajświętszej Trójcy.

Omna mea Tua sunt (wszystko, co moje, jest Twoje) – dewizę z biskupiego herbu jubilata przywołał w homilii ks. Sławomir Knopik SCJ, prowincjał polskiej prowincji księży sercanów. Hasło pochodzi z pism św. Ludwika Marii Grignion de Montfort a jego pierwsza część – Totus Tuus (ego sum) to oczywiście życiowe motto świętego Jana Pawła II.  Kaznodzieja wskazał, jak wielkim darem, a zarazem tajemnicą jest kapłaństwo. Zauważył, że podczas prymicji składamy neoprezbiterowi życzenia nieco „na kredyt”, ale jubileusz to już podziękowanie za konkretne dokonania, za wierność powołaniu, za wytrwałą służbę Bogu i ludziom. Ks. Knopik przypomniał, poza tym najważniejsze momenty z życiorysu ks. bpa Wróbla:
Droga życiowa biskupa Józefa Wróbla rozpoczęła się tutaj, w Bestwinie koło Bielska-Białej, gdzie urodził się 18 października 1952 roku. W tradycyjnej i głęboko wierzącej rodzinie kształtowało się jego wczesne spojrzenie na świat i Kościół. Choć po maturze w liceum w Żywcu jego pierwsze kroki skierowały się ku naukom technicznym (Pomaturalne Studium Techniczne i filia Politechniki Łódzkiej w Bielsku-Białej), głos Bożego powołania okazał się silniejszy. W 1973 roku Józef Wróbel wstąpił do Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego (Sercanów), a w czerwcu 1980 roku przyjął święcenia kapłańskie. Wybitne zdolności intelektualne młodego zakonnika sprawiły, że został skierowany na studia specjalistyczne do Rzymu, gdzie na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim (Alfonsianum) uzyskał doktorat z teologii moralnej. Po powrocie do kraju dzielił swój czas między pracę naukowo-dydaktyczną na KUL-u, gdzie kierował Katedrą Teologii Życia, a formację młodych pokoleń sercanów jako rektor seminarium w Stadnikach.
Nominacja na ordynariusza diecezji Helsinki była dla ówczesnego ks. profesora ogromnym zaskoczeniem. Trafił do kraju, w którym katolicy stanowią zaledwie ułamek procenta społeczeństwa (wówczas ok. 8 tysięcy wiernych na 5 milionów mieszkańców). Jako „następca św. Henryka” stanął przed wyzwaniem budowania mostów w duchu praktycznego ekumenizmu, współpracując z dominującym tam Kościołem luterańskim oraz Cerkwią prawosławną. Przez siedem lat zyskiwał szacunek Finów, przyciągając do Kościoła ludzi nauki i kultury swoją erudycją oraz otwartością.
Po latach owocnej posługi na północy Europy, w 2008 roku bp Józef Wróbel powrócił do Polski. Papież Benedykt XVI mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji lubelskiej (ze stolicą tytularną Suas). Od tamtej pory blisko współpracuje z metropolitą lubelskim jako wikariusz generalny archidiecezji. Powrót do Lublina pozwolił mu na ponowne pełne zaangażowanie się w to, co od zawsze było jego wielką pasją i domeną – w naukę oraz bioetykę. Ze względu na swój niepodważalny autorytet naukowy w dziedzinie etyki medycznej i teologii moralnej, bp Wróbel od 2018 roku nieprzerwanie pełni niezwykle odpowiedzialną funkcję Przewodniczącego Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych. W dobie błyskawicznego rozwoju nauk medycznych, jego głos w debacie publicznej nad ochroną ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci jest głosem niezwykle wyważonym, mądrym i opartym na rzetelnej wiedzy. Zasiada również w Radzie ds. Rodziny KEP.
Pomimo posiadania licznych tytułów naukowych i honorowych, ksiądz biskup – jak zauważył wójt Grzegorz Boboń – pozostaje dla mieszkańców tym samym Józefem z Bestwiny, jakim był, zanim wyruszył w świat. Zabrał ze sobą to, co Bestwina ma najcenniejszego: pracowitość, skromność, głębokie przywiązanie do tradycji oraz szacunek dla drugiego człowieka. Przez dekady swojej naukowej i pasterskiej drogi – od profesorskich katedr, przez posługę w Finlandii, aż po pracę w Archidiecezji Lubelskiej – te wartości były i są jego drogowskazem – stwierdził wójt, który wraz ze swoim poprzednikiem a obecnie radnym powiatu bielskiego Arturem Beniowskim i licznymi delegacjami różnych środowisk z terenu gminy złożył jubilatowi życzenia. Wiceprzewodnicząca Rady Gminy Bestwina Magdalena Wizner reprezentowała także Towarzystwo Miłośników Ziemi Bestwińskiej. Wyjątkowy podarunek przekazała wraz z małżonkiem Andrzejem Dorota Surowiak ze stowarzyszenia zwykłego „Lachy wczoraj i na wieki”: była to jej nowa książka pod tytułem „Z ziemi Lachów wyszli. Kapłani i osoby konsekrowane z gminy Bestwina”, prezentująca biogramy księży, braci i sióstr zakonnych z Bestwiny, Bestwinki, Janowic i Kaniowa. Ponadto państwo Surowiakowie zaprezentowali wystawę fotograficzno – historyczną poświęconą ks. bp. Wróblowi. 
Niezwykle zaskoczony i wzruszony jubilat dziękował wszystkim naraz i każdemu z osobna za przygotowanie liturgii. Księdzu biskupowi Piotrowi Gregerowi, księdzu proboszczowi Cezaremu Dulce, księżom rodakom (w tym najstarszemu, ks. Julianowi Kósce), jezuitom, sercanom i innym. Choć – jak sam powiedział – nie przepada za wielkimi celebracjami, to jednak widać było, że wizyta w domu sprawia mu autentyczną radość. Pieśni w wykonaniu Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca „Bestwina”, muzyka Orkiestry Dętej Gminy Bestwina z siedzibą w Kaniowie i końcowa, uroczysta procesja dopełniły obrazu całości. Plurimos Annos!
Tekst i zdjęcia: Sławomir Lewczak