Drukuj

Nieznaczna przegrana KS Bestwinka z liderem

26. 03. 24
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 34
Jedno trafienie rozstrzygnęło losy derbowego spotkania między Pasjonatem Dankowice a KS-em Bestwinka. Te padło łupem wyżej notowanych Dankowiczan. 
- Był to dla nas trudny mecz. Tempo było wyrównane, a patrząc na tabelę, powinno być łatwo i przyjemnie. KS jednak mocno się postawił - mówił dla portalu www.sportowebeskidy.pl Andrzej Tomala, trener Pasjonata. 
Za wiele "fajerwerków" nie było w tym meczu. Obie drużyny skupiły się mocno na bronieniu dostępu do własnej bramki. Nie oznacza to jednak, że żadna ze stron nie wykreowała sobie sytuacji. W 10. minucie Klaudiusz Willmann dograł wzdłuż pola karnego do Konrada Łuszczaka. Zawodnik KS-u uderzył jednak nad bramką. Po stronie Pasjonata swoje szanse mieli w pierwszej części Błażej Cięciel i Marcin Wróbel. 
Konkret nadszedł w 33. minucie. Wówczas to w podbramkowej przebitce przytomnie odnalazł się Cięciel i wyprowadził Pasjonat na prowadzenie. 
Jak się później okazało, gol ten ustalił losy spotkania. W drugiej części Dankowiczanie nie stworzyli klarowniejszej sytuacji. Brakowało w kilku momentach postawienia kropki nad i. Dla KS-u natomiast najlepszą szansę miał w 60. minucie Kamil Kucharczyk. Jego groźne uderzenie głową po rzucie rożnym Adriana Miroskiego nie znalazło celu. - Postawiliśmy się liderowi, ale nie był to super mecz w naszym wykonaniu. Stać nas na lepszą grę - zauważa Marcin Sztorc, trener KS-u. 
LKS Pasjonat Dankowice - KS Bestwinka 1:0
KS Bestwinka: Chmielniak - Miroski, Kucharczyk, Kania, Tomala (86’ Francuz), Willmann (70’ Kołodziej), Lisewski, Kosmaty, Łuszczak (80’ Fluder), Przewoźnik, Adamczyk